IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Mary MacDonald - done

Go down 
AutorWiadomość
Admin
Admin
Admin

Liczba postów : 869
Join date : 05/09/2018

Mary MacDonald - done Empty
PisanieTemat: Mary MacDonald - done   Mary MacDonald - done Icon_minitimePią Cze 28, 2019 4:43 pm






Mary MacDonald






Imiona
Mary Jane


Nazwisko
MacDonald


Data urodzenia
10.11.1960 r.


Miejsce urodzenia
Brighton


Wiek
16 lat


Klasa
VI


Czystość krwi
półkrwi, ojciec jest czarodziejem czystej krwi, zaś matka jest czarownicą pochodzącą z mugolskiej rodziny


Różdżka
9 cali, orzech, włókienko ze smoczego serca


Kogo popiera
neutralna, ale sympatyzuje z Zakonem Feniksa







Notka biograficzna
MacDonaldowie są starą szkocką rodziną czystej krwi, spodziewano się więc, że dziedzic rodu, Charles, pojmie za żonę kobietę o równie szacownym pochodzeniu. On jednak był oczarowany pochodzącą z mugolskiej rodziny Margaret i nie chciał słyszeć o żadnej innej. Pobrali się młodo, zaakceptowani przez rodziny obu stron, jednak według wielu ludzi z czarodziejskiego towarzystwa popełnili mezalians. Zamieszkali w Brighton, z dala od wścibskich spojrzeń i nieżyczliwych pokątnych szeptów, gdzie urodziła się i wychowała Mary oraz jej starszy o cztery lata brat Magnus. Ich dzieciństwo było szczęśliwe, dorastali rozpieszczani przez rodziców, którzy starali się zapewniać im wszystko, co najlepsze. Mary spędzała całe dnie poza domem, wiecznie wybywała gdzieś w poszukiwaniu przygód albo bawiła się z bratem w ogrodzie za posiadłością. Wreszcie skończyła jedenaście lat, dostała list z Hogwartu i 1 września wyruszyła czerwonym pociągiem do szkoły, która miała okazać się największą jak do tej pory przygodą w jej życiu. Trafiła do Gryffindoru, jak jej brat, a przed nim ich ojciec i inne pokolenia MacDonaldów. Z miejsca jej ulubionymi przedmiotami stały się zielarstwo i eliksiry, miała do nich prawdziwy talent. Była pilną uczennicą, niesprawiającą większych kłopotów nauczycielom, przez co cieszyła się ich sympatią. Żyła sobie mniej lub bardziej spokojnie, zależnie od tego, co też danego dnia strzeliło jej do głowy. Tak było jednak tylko do jej piątego roku w Hogwarcie. Wrogość między Gryfonami i Ślizgonami nie była niczym zaskakującym, jednak w przypadku Mary i jej rówieśnika ze Slytherinu, Mulcibera, osiągnęła punkt krytyczny. Gdy pewnego wieczoru Mulciber spotkał Mary w pustym korytarzu, zaatakował ją, używając czarnej magii. Dziewczyna, zbyt zaskoczona jego widokiem, nie zdążyła nawet wyciągnąć własnej różdżki. Na szczęście jej krzyk przyciągnął kilkoro innych uczniów, którzy powiadomili nauczycieli i Mary szybko trafiła do skrzydła szpitalnego, dzięki czemu uniknęła poważnego uszczerbku na zdrowiu. Niestety, na tym nie skończyły się kłopoty dziewczyny. Doświadczyła także problemów rodzinnych – dorosły już brat, wstydząc się mugolskiego pochodzenia ich matki, zaczął unikać rodziny. Uważał, że mogłoby to zaszkodzić jego interesom ze śmierciożercami, na których szybko się wzbogacił. Mary, dla której rodzina zawsze była najważniejsza, ciężko to przeżyła. Ma jednak nadzieję, że wszystko się ułoży i nie może się doczekać szóstego roku w Hogwarcie.



Rodzina
° Margaret MacDonald – matka Mary, była Puchonka. Jest czarownicą mugolskiego pochodzenia. Z zawodu jest amnezjatorką, pracuje w Departamencie Magicznych Wypadków i Katastrof.


° Charles MacDonald – ojciec Mary, czarodziej czystej krwi. W Hogwarcie należał do Gryffindoru. Zatrudniony jest w Departamencie Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów, pracuje w sekcji czarodziejskiego prawa.


° Magnus MacDonald - starszy brat Mary, lat dwadzieścia, były Gryfon. Nie zachował się jednak zbyt gryfońsko i zaraz po ukończeniu Hogwartu wyniósł się z domu i zerwał kontakty z rodziną, by utrzymać w tajemnicy swój status krwi. Robi interesy ze śmierciożercami i wstydzi się tego, że jego matka jest mugolaczką. Mary była z Magnusem bardzo związana i głęboko dotknęła ją jego zdrada.



Charakter
Mary raczej nie jest osobą, która od razu zapada ludziom w pamięć. Nie jest prefektem, ani gwiazdą quidditcha i zdaje się ginąć w tłumie innych uczniów Hogwartu. Jest jednak mądrą dziewczyną i chociaż w żadnej dziedzinie nie jest wybitnie uzdolniona, to osiąga dobre wyniki dzięki swojej ciężkiej pracy i sporemu samozaparciu. Nie zniechęca się, gdy coś jej nie wychodzi, tylko wciąż próbuje, aż wreszcie uda jej się osiągnąć pożądany rezultat. Rzeczowa i konkretna, zawsze mówi to, co myśli. Jest szczera do bólu i uważa, że nawet najgorsza prawda jest lepsza od najpiękniejszego kłamstwa. Na pierwszy rzut oka nie pasuje do swojego domu, bo jest opanowana i nie działa pod wpływem impulsu, jednak w przypadku Mary pozory często mylą. Gdzieś tam w środku tkwi w niej ta lwia duma. Panna MacDonald ma silną osobowość i zna swoją wartość, chociaż wobec narastającego w czarodziejskim świecie kultu czystej krwi bywa gnębiona z powodu swojego pochodzenia. W dzieciństwie i pierwszych latach spędzonych w szkole była bardzo śmiała i wszędzie jej było pełno. Wszystko zmieniła napaść Mulcibera, która miała miejsce na piątym roku nauki Mary. Panna MacDonald po potraktowaniu czarną magią długi czas dochodziła do siebie. Chociaż fizycznie szybko wróciła do formy, jej charakter znacząco się zmienił. Z osóbki wesołej i wiecznie skorej do żartów zmieniła się w kogoś spokojniejszego i poważniejszego. Przestała żyć w ciągłym biegu i zaczęła poświęcać więcej czasu na refleksje. Nie znaczy to jednak, że Mary jest nudna. Wręcz przeciwnie, potrafi zarazić ludzi pozytywną energią i dobrze się bawić, oczywiście w granicach rozsądku. Czasem jednak za bardzo wszystko analizuje i przez to brakuje jej spontaniczności. Można ją nazwać gryfońską oazą spokoju, trzyma nerwy na wodzy i kontroluje swoje emocje. Zachowuje zimną krew w obliczu kryzysu i po prostu robi to, co do niej należy. Jest lubiana przez innych, ale ma problemy z ufaniem ludziom. Swoje problemy zachowuje dla siebie, bo uważa, że da sobie z nimi radę sama. Nie lubi rozmawiać o ataku Mulcibera i wymijająco nazywa go po prostu „incydentem”. To wspomnienie jest jeszcze zbyt świeże, by mogła o nim spokojnie mówić, a poza tym Mary uważa, że musi patrzeć w przyszłość, a nie wciąż oglądać się za siebie i rozdrapywać stare rany. Mimo wszystko, jest pełna nadziei i ma w sobie dużo ciepła. Kocha swoją rodzinę najbardziej na świecie i boli ją to, że jej starszy brat nie myśli tak samo. Prościej byłoby go znienawidzić, ale Mary wciąż za nim tęskni i martwi się o niego, gdy słyszy o jego coraz to nowych interesach ze śmierciożercami. Przyjaciele także są dla niej bardzo ważni. Chce dla nich jak najlepiej i zawsze służy dobrą radą, gdy zwrócą się do niej po pomoc. Jest doskonałym słuchaczem i ma wiele współczucia dla innych, co na pewno pomoże jej w przyszłym zawodzie magomedyka. Chociaż bardzo jej zależy na bliskich jej ludziach, to nie jest wobec nich zaborcza i dobrze się czuje, spędzając czas samotnie. Gdy Mary wreszcie odpręży się i nieco odpuści, okazuje się, że jest także romantyczką, która uwielbia marzyć i oddawać się fantazjom.



Zainteresowania
Jedno z zainteresowań Mary jest bardzo nietypowe, bo jest nim historia magii, przedmiot znienawidzony przez większość uczniów. Panna MacDonald uważa, że Binns „zabija” ten przedmiot i edukuje się w tej dziedzinie na własną rękę. Lubi wiedzieć, co było w przeszłości i sama wyszukuje ciekawostki z dawnego życia czarodziejskiego świata. Niektórym może się to wydawać śmiertelnie nudne, ale dla Mary siedzenie nad opasłymi tomami często jest najlepszą rozrywką. Oprócz tego uwielbia naturę, źle się czuje zamknięta w czterech ścianach,, dlatego bardzo często można ją spotkać na błoniach. Wykazuje tutaj typowo gryfońską pogardę dla wszelkich reguł, bo szczególnie lubi nocne nielegalne spacery, a także wyprawy do Zakazanego Lasu. Przyroda naprawdę ją interesuje, zna wiele gatunków roślin i ma dobre podejście do magicznych stworzeń. Wśród tych ostatnich upodobała sobie testrale, które widzi, bo była obecna przy śmierci prababci. Te stworzenia zdecydowanie ją fascynują, rywalizować z nimi o uwagę Mary może jedynie jej kot, do którego jest bardzo przywiązana. Od momentu napaści ze strony Mulcibera Mary już wie, co będzie robić w przyszłości. Chce zostać magomedykiem, by pomagać ludziom, którzy znajdą się w podobnej do niej sytuacji. Na szczęście eliksiry i zielarstwo idą jej znakomicie, dlatego jej plan na przyszłość ma duże szanse powodzenia.






Ciekawostki
- gdy jej źle, pisze listy do brata, których jednak nigdy nie wysyła, tylko trzyma w pudełku pod łóżkiem

- uwielbia powieści Jane Austen

- zna niemalże tyle tajnych wyjść z zamku, ile Huncwoci


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://marauders.forumpolish.com
 
Mary MacDonald - done
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Poza grą :: Kosz :: Oddział lublińskiej mafii imienia Natalii-
Skocz do: