IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Tiberius Wilkes

Go down 
AutorWiadomość
Admin
Admin
Admin

Liczba postów : 869
Join date : 05/09/2018

Tiberius Wilkes Empty
PisanieTemat: Tiberius Wilkes   Tiberius Wilkes Icon_minitimePią Cze 28, 2019 4:27 pm






Tiberius Wilkes






Imiona
Tiberius Amadeus


Nazwisko
Wilkes


Data urodzenia
30 maja 1945r.


Miejsce urodzenia
Sheffield


Wiek
31 lat


Zawód
właściciel sklepu na Nokturnie


Czystość krwi
czysta


Różdżka
12 cali, sosna, włos z ogona jednorożca


Kogo popiera
nikogo






Notka biograficzna
Zapewne wielu z was może zastanawiać jakim cudem Marcus Wilkes, typowy Ślizgon z lekką manią na punkcie czystości krwi wylądował na ślubnym kobiercu z Clementine Cauldwell, typową Krukonką, zaczytaną we wszystkim, co wpadło jej w ręce. Nie było to małżeństwo z ustawki, ale też nie typowe małżeństwo z miłości, tutaj sprawa wyglądała nieco inaczej. Poznali się w trzy lata po zakończeniu Hogwartu, on pracował wtedy w Ministerstwie Magii w Departamencie Transportu Magicznego, a ona pisała artykuły do Proroka Codziennego, marząc o prawdziwej karierze pisarskiej. Już przy pierwszym spotkaniu Clementine była oczarowana nienagannymi manierami Marcusa i jego specyficznym urokiem i już wtedy wiedziała, że będzie chciała spotykać go częściej. Sporadyczne spotkania szybko przerodziły się w częstsze aż pewnego czerwcowego popołudnia Clementine oznajmiła Marcusowi, że jest w ciąży. Wilkes bojąc się skandalu poprosił ją o rękę, a zauroczona nim kobieta momentalnie się zgodziła. W tym związku niestety, to ona zawsze odgrywała rolę tej bardziej "chętnej", Marcus zawsze robił tylko to, na co sam miał ochotę. Para wzięła szybki ślub, jednak gdy niedługo po nim było już widać ciążowy brzuch, od plotek aż huczało. Po paru miesiącach przyszedł na świat ich pierworodny syn, któremu dali na imię Tiberius Amadeus, po zmarłym dziadku Marcusa, którego mężczyzna zawsze bardzo szanował. Tiberius już od małego był bardzo leniwy i zwykle robił tylko to, na co przyszła mu w danej chwili ochota. Rzadko kiedy słuchał się innych i dopiero grożenie mu różdżką w jakikolwiek sposób potrafiło przemówić mu do rozsądku. Był trudnym dzieckiem, dlatego jego rodzice z pewnością odetchnęli gdy dostał wreszcie list d Hogwartu i wyjechał do szkoły. Na miejscu tiara przydzieliła go do Slytherinu, co ze względu na jego trudny charakter nikogo nie zdziwiło. Zdawałoby się, że w trakcie edukacji nieco się uspokoił, a gdy na trzecim roku trafił do domowej drużyny na pozycję pałkarza, całą swoją złość i drzemiącą w nim energię wyładowywał na boisku, niestety często faulując przeciwników. Nic nie mógł poradzić na to, że czuł w sobie silną potrzebę zgniecenia przeciwnika. Choć do nauki nigdy wybitnie się nie przykładał, dużo wynosił ze słuchania na zajęciach, zawsze miał bowiem dobrą podzielność uwagi i mimo, że mógł zajmować się w danej chwili czymś zupełnie innym, drugim uchem zwykle wyłapywał z zajęć najważniejsze rzeczy. Po skończonej edukacji przyszedł dla niego czas na to, aby zastanowić się co faktycznie mógłby ze sobą robić. Kategorycznie odmówił przyjęcia ciepłej posadki w Ministerstwie Magii, którą wielokrotnie ojciec chciał mu załatwić, uznając, że nie będzie zgrywał idioty, tak jak on to robi co dzień. Najpierw zaczął zajmować się wszelkiego rodzaju zakładami, potem pożyczaniem pieniędzy, które dostawał od rodziny, by później bawić się w lichwiarza. Dopiero po przekroczeniu 25 lat uznał, że nadszedł czas na poważniejsze zajęcie, więc wykupił sobie lokal na Nokturnie i założył w nim sklep i to nie byle jaki! Można w nim kupić różne, dosyć specyficzne i nie do końca bezpieczne rzeczy i nie chwaląc się interes ma się bardzo dobrze!



Rodzina

Marcus Wilkes - ojciec Tiberiusa, choć sam nie nadaje się już na wstąpienie do Śmierciożerców, próbował namówić do tego swojego starszego syna, jego dotychczasową chlubę, który niestety się nie zgodził. Dlatego też całą swoją uwagę poświęcił od tamtego czasu młodszemu, licząc, że choć ten zachowa się 'przyzwoicie' i wypełni jego wolę.



Clementine Wilkes - matka Tiberiusa, jak każda kobieta w tamtym wieku, porzuciła marzenia o wielkiej karierze z dniem zawarcia związku małżeńskiego i zajmowała się domem.



Mauritio Wilkes - młodszy o dziesięć lat brat Tiberiusa, jako, że on sam nie miał najmniejszego zamiaru wstępować w szeregi Voldemorta, ten wątpliwy obowiązek spadł na Mauritia. Niegdyś Tib miał z nim dobre kontakty, jednak znacznie się oziębiły po jego wyprowadzce z rodzinnego dworku.



Charakter
Tiberius to osoba z kompletnym brakiem poszanowania dla zasad , z jedynym wyjątkiem pobytu w Hogwarcie, bo o wiele bardziej kalkulowało mu się pozostać w zamku i kontynuować edukację, niż powrócić do rodziców, którzy działali mu na nerwy. Mało też znaczy dla niego słowo innych ludzi, możesz być pewny, że jeśli go o coś poprosisz, a nie będzie mu się to najkrócej mówiąc opłacało, to i tak tego nie zrobi. We wszystkim bowiem musi widzieć interes dla siebie, w przeciwnym wypadku nie jest to warte jego uwagi, ani poświęconego czasu. Tiberius to mężczyzna trudny w obyciu, nie jest łatwo się z nim dogadać, na ogół jest dosyć tajemniczy, nie dowiesz się od niego albo niczego, albo niczego więcej niż sam ma zamiar ci przekazać. Zwykle małomówny, bawi się w bacznego obserwatora wszystkich dookoła, notując w głowie co ważniejsze rzeczy, po to, aby - co zabrzmi perfidnie - mieć na innych 'haka'. Ma swoje własne zasady, czy może raczej ich brak, którymi kieruje się w życiu i swoje własne cele, których nikomu nie zdradza. Na co dzień przybiera pozę przekonanego o tym, że jest lepszy od innych, nieco aroganckiego faceta, któremu na niczym nie zależy. Niektórzy, zwykle płeć piękna, mają go za drania, łamiącego serca niewinnych niewiast, co Wilkes komentuje jedynie zdaniem "Niczego im nie obiecywałem" i ucina rozmowę. Nie widzi siebie w roli wiernego, oddanego faceta, więc nawet nie próbuje udawać, że kiedykolwiek mogłoby być inaczej. Inni mają go za osobę znudzoną, wiecznie szukającą dla siebie rozrywki, a jeszcze inni za podłego oszusta, który kantuje w kartach i oszukuje klientów swojego sklepu, specjalnie zawyżając ceny produktów. Jaka jest prawda - wie to tylko on sam i wątpliwe, by to się kiedykolwiek zmieniło, bo nikt inny nie zna go na tye dobrze, by móc go jednoznacznie określić.



Zainteresowania
Czym mógłby się interesować mężczyzna w jego wieku? Naturalnie wszystkim co daje swego rodzaju dreszczyk emocji. W Hogwarcie grał w domowej drużynie Quidditcha jako pałkarz i krótko mówiąc rozwalał każdego, kto stanął mu wtedy na drodze. Po zakończeniu szkoły szukał nowych 'atrakcji', zaczął więc wplątywać się w swego rodzaju zakłady, im dziwniejsze i bardziej niebezpieczne - tym chętniej na nie przystawał! Przez pewien czas zajmował się nawet pożyczaniem innym pieniędzy tylko po to, by potem przyjąć rolę lichwiarza i brutalnie odbierać to, co do niego należało. Kiedy przekroczył wiek lat 25 uznał, że czas zapewnić sobie źródło stałego dochodu, bo takie jednorazowe zakłady zwyczajnie przestały przynosić mu już satysfakcję, a uznał, że jest już zbyt stary, by wiecznie korzystać z rodzinnego majątku. Założył więc na Nokturnie sklep, który dosyć szybko odniósł sukces. Zajmuje się głównie sprowadzaniem dosyć niebezpiecznych rzeczy, a potem ich sprzedawaniem. Poza wyżej wymienionymi rzeczami, Tiberius interesuje się magicznymi stworzeniami, im dziwniejsze - tym lepiej, a także starymi księgami historycznymi, choć do nich sięga raczej kiedy wybitnie mu się nudzi i nigdy nie pokazuje się z nimi przy innych.






Ciekawostki
- uzależniony od mugolskich papierosów, choć sam twierdzi, że mógłby rzucić w każdej chwili,

- mimo, że niegdyś przynależał do Slytherinu, nie ma świra na punkcie czystości krwi i z całą pewnością nie ma zamiaru dołączać do szeregów Voldemorta,

- jeszcze w Hogwarcie grał w szkolnej drużynie Quidditcha na pozycji pałkarza.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://marauders.forumpolish.com
 
Tiberius Wilkes
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Poza grą :: Kosz :: Sylwiowe xd-
Skocz do: